Przekazała oszustowi blisko 90 tys. zł
Mężczyzna powiedział kobiecie, że na jej rachunku bankowym doszło do nieprawidłowości i ktoś próbował przelać pieniądze. Twierdził, że transakcję zablokowano, ale kobieta musi z nim współpracować, by jej konto nie było dalej wykorzystywane do oszustw i by nikt nie zaciągnął na nią kredytu.
40-latka uwierzyła rozmówcy i wykonywała jego polecenia. W pewnym momencie rzekomy policjant kazał jej pójść do banku, zaciągnąć kredyt, a następnie wypłacić gotówkę i przekazać ją wskazanej osobie.
Kobieta postąpiła zgodnie z instrukcjami i przekazała gotówkę w Zabrzu. Mężczyzna zapewniał, że pieniądze zostały zabezpieczone i zostaną zwrócone po zakończeniu jego działań.
Kobieta przez pewien czas czekała na odzyskanie pieniędzy. Po ponad miesiącu zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa, i powiadomiła policję.
Policja przypomina, że funkcjonariusze nie proszą o przekazywanie pieniędzy, zaciąganie kredytów, wykonywanie przelewów ani wypłacanie gotówki w celu jej zabezpieczenia. Nie polecają też przekazywania pieniędzy innej osobie.
Jeśli ktoś podaje się przez telefon za policjanta, prokuratora lub pracownika banku i mówi o zagrożeniu dla pieniędzy, należy zachować spokój i nie wykonywać jego poleceń. Nie wolno podawać danych logowania, haseł, kodów autoryzacyjnych ani danych karty płatniczej.
W takiej sytuacji należy natychmiast zakończyć rozmowę. Informacje można sprawdzić, kontaktując się samodzielnie z bankiem lub policją pod oficjalnym numerem telefonu – nie należy oddzwaniać na numer podany przez rozmówcę ani kontynuować rozmowy z osobą, która zadzwoniła.
Presja czasu, straszenie utratą pieniędzy i nakłanianie do natychmiastowego działania powinny wzbudzić czujność. Policjant nie będzie żądał pieniędzy ani instruował, jak zabezpieczyć je przed oszustami.
Źródło: KMP Zabrze









